Rozdział V
Podeszłam do Zayn'a i powiedziałam że możemy już iść w drodzę do domu zauważyłam Niall'a i jakąś brunetkę . Całowali się . Wtedy poczułam ukłucie w sercu i mimowolnie na moich policzkach znalazły się łzy .
Popatrzyłam się na Zayn'a i natychmiast uciekłam do domku . Nie wiem co ja sobie myślałam , że zakocham się w swoim przyjacielu i wszystko będzie dobrze. No sory ale nie . Czemu ja ? czemu zawsze ja muszę trafić na nieodwzajemniona miłość i czemu to tak strasznie boli . On pewnie nawet nie jest świadomy tego jak bardzo mnie rani . Wbiegłam do swojego tymczasowego pokoju , zamknęłam dzwi i zjechałam po nich na ziemie ciągle płacząc nie mogę zrozumieć czemu mnie to zawsze spotyka . Inni ludzie w takich chwilach wyciągnęli żyletkę i zrobili kilka cięć ale po co . Mi to nigdy nie pomogło i pewnie nigdy nie pomoże . Kiedy myślałam nad swoim beznadziejnym życiem ktoś zaczął walić do drzwi i pytać czy nic mi się nie stało czy nie zrobiłam sobie czegoś głupiego . Po chwili zorientowałam się że nie był to jeden głos , lecz dwa . W głębi duszy pragnęłam ,aby był to Niall . Ni ale przecież jak , nie widział jak uciekam nie widział moim łez nie widzi i nie widział jak ja cierpię . Do drzwi dobijał się Zayn i Dan no własnie Dan skad on w ogóle wiedział . Nie wiem czemu ale otworzyłam im te piepszone drzwi . Dan gdy wleciał do pokoju od razu przytulił mnie do siebie , a ja nie wiele myśląc wypłakiwałam sie mu na ramieniu brudząc przy tym jego koszulkę . On ciągle powtarzał że będzie dobrze , że jestem prawda , żaden chłopak nie ma prawa mnie skrzywdzić . Ja dalej nie przestawałam płakać .
S. No właśnie , czemu ja właściwie płacze , nigdy nigdy nie płakałam przez chłopaka . Przecież jestem suka . Jak jeden człowiek mógł tak rozmiękczyć moje serce . - Pochlipiwałam dalej przytulona do Dan'a.
D. Według mnie powinnaś mu powiedzieć co do niego czujesz .teraz cierpisz gdy widzisz go z kimś innym . Zrób to a będzie Ci o wiele lepiej .
Zayn cały czas przyglądał się nam a po chwili dodał coś od siebie .
Z. On ma racje . powiedź mu może zostawi ta szmate .
S. No chyba was coś boli l nie powiem mu ma laskę ja jestem nikim dla niego dla wszystkich dam sobie rade . A teraz wypad z mojego pokoju chce pobyć sama.
D. Ale proszę Cię nie rób żadnych głupstw .
S. Obiecuje,
Dan obdarował mnie buziakiem w policzek i razem z Malikiem nie chętnie wyszli z pokoju . A ja ruszyłam na balkon odpaliłam papierosa i zaciągałam się . Paliłam jeden za drugim . Aż w końcu poszła cała paczka .
Perspektywa Niall'a
Czekałem na Sam'y . Usiadłem na ławce i patrzyłem się na jezioro , które było widać z naszego domku . Nagle usłyszałem znajomy głos . Na początku nie mogłem przypomnieć sobie kogo to głos . Był strasznie znajomy . Odwróciłem się i zobaczyłem Frank'y . Moja dawna miłość . Pierwsza myśl to ' co ona tu robi ' Od razu przytuliłem się do niej . I trwaliśmy w uścisku . I nagle Frank'y pocałowała mnie w usta . To nie był przyjacielski buziak to był bardzo nachalny i namiętny pocałunek , sam nie wiem czemu to odwzajemniłem . Kiedy oderwaliśmy się od siebie w myślach miałem tylko jedno ' Boże co ja robię , ja kocham Sam a liże się z jakąś laską ' Od razu zapytałem ;
N . Frank'y co ty tu robisz ? posłałem jej jeden z moich najlepszych uśmiechów
F. Nie mogę odwiedzić mojego najlepszego przyjaciela ?
N. Nie no oczywiście . Cieszę się . No chodź tu .
Przyciągnąłem ją do siebie i znowu przytuliłem ona posłała mi uśmiech .
N. Sory że pytam ale na jak długo masz zamiar sie zatrzymać
F. Nie no wiesz nie długo chciałam cię po prostu zobaczyć i słyszałam że jest tu Sam .
N. No tak przyjechała do mnie na wakacje .
F. Um na całe to ... miło .
N. No a i jeszcze jedno co miał znaczyć ten pocałunek - znowu uśmiech .
F. To był tylko przyjacielki pocałunek
N. No dobra chodź zaprowadzę cię do mojego pokoju . ym przeszkadza ci że będziesz spać ze mną , no bo jak cos to ja sie prześpie na kanapie .
F. Nie nie no co ty . będzie nam miło - powiedziała to przegryzając lekko wargę .
Perspektywa Sam
Znowu wspominam ich pocałunek nie mogę sie od tego uwolnić . Po chwili coś zaświtało mi do głowy . Znam ta laskę . Dawna miłość Niall'a . Słodko ,. Tylko czemu ta zdzira wróciła . Juz raz zniszczyła mi życie musi to robić znowu . Ich pocałunek nie był czystko przyjacielski . Miałam wrażenie że zaraz ona ściągnie z niego ubrania i zaczną uprawiać seks . Tylko nie mogę sobie przypomnieć dlaczego ona tak właściwie mnie nie na widzi . Długo nad tym rozmyślałam ale z moich rozmyśleń nici . Postanowiłam się przejść świeże powietrze dobrze mi zrobi . Gdy przechodziłam przez park zobaczyłam że na rogu ulicy widnieje napis ' Storny club ' pomyślałam , ze może się zabawie w końcu trochę alkoholu dobrze mi zrobi . Weszłam do clubu i od razu uderzył mnie zapach alkoholu i papierosów . Podeszłam pod bar i zamówiłam sobie cała butelkę wódki jak się bawić to na całego ,. Barman na początku dziwnie zareagował na moja prośbę , ale po chwili przyniósł mi cała butelkę . Piłam sobie sama i byłam coraz bardziej i bardziej pijana , mój telefon dzwonił i dzwonił ale ja to ignorowałam teraz liczyło sie to żebym zapomniała o nim , o Frank'y o wszystkim . Po jakimś czasie dołączył się do mnie całkiem przystojny chłopak , przedstawił się ale i tak nie pamiętam jego imienia nie wiem Greg , George coś na G . Pił ze mną dosyć długo ale ciągle dostawałam te piepszone sms'y . Postanowiłam odebrać jednego .
Hm ciekawe od Niall'a czyzby się maewił hhahaha dobry żart. No ale coś ,
Niall ; * - Gdzie ty jestes każdy cie szuka , no proszę odezwij się
Odpisać czy nie . ? Nie mogłam utrzymac telefonu w ręku tak samo jak nie mogłam sb natrafic na literki . hahahhaaha . ale jakos odpisałam mu
Ja; jesyem w jakkikmksiś kluibie chyba storumy czy cosl,ś, a ciebei to pwoinno gówno obchodzić
Niall - jesteś pijana . Ja pierdziele zaraz będe nie ruszaj się z tam tąd .
Ja ; no tsa aa wal się nigdzie z toba nie pojade.
Alkohol robił swoje nawet nie wiem czy odpisał potem czy nie . teraz ni liczyło się nic tylkko wódka , . Mój partner do picia po mału zaczął się do mnie dobierać . No w sumie nie jest brzydki więc mogę się zabawić . Już miałam posłać mu dosyć korzystną propozycje , ale ktoś pociągnął mnie za rękę i ciągnął w stronę wyjścia .
S. Zostaw mnie kretynie !
N. Nie
S. Niall ?
N. Sam jesteś zalana w cztery dupy czemu
S. CO cie to obchodzi
N. Dobra , nie to nie . Porozmawiamy sobie juto a teraz wskakuj do samochidu .
S. hahahab dobre żarty ja sie ide bawić - krzyczałam jak głupia
N. Sam !
S. No co tam czeka na mnie gorący brunet .
Niall pociągnął mnie w swoją stronę i zaciągnął do samochodu . Po czym odpalił silnik ,
N. Nawet nie wisz jak chłopcy i dziewczyny się o ciebie martwili .
S. tsa dobre żarty a co ty jakos cie cieszyłeś że masz mnie z głowy .
N. Sam czy ty sie słyszysz
S. No jak widać
Podjechaliśmy pod domek . Szybko wysiadlam z auta nie miałam zamiaru rozmawiać z Niall'em . Gdy weszłam do domu zobaczyłam wszystkich , którzy rzucili sie n mnie z uściskiem . Gdy wyoswobodziłam się z uścisków zobaczyłam Frank;y i powiedziałam ;
S. CO ONA TU KURWA ROBI ?
Od Autorki ;
Hej hej hej hej hej . Jestem dumna z tego rozdziału nie wiem czemu , ale jestem dumna . Mam nadzieje że może ktos będzie komentował ten badziew , A jeżeli macie jakies uuwagi co do bloga to proszę piszcie . Będe się uczyć na błędach . xoxo Little dream .
Rozdział IV
RANO
Do pokoju nie spodziewanie wszedł Harry. I krzyczał żebyśmy wstali . Kiedy nas zobaczył zamurowało go . Moja była taka sama. Nikt z nas nic nie pamiętał zobaczyłam tylko ....
Nagiego Niall'a . Po chwili Niall tez się przebudził i zobaczy mnie od razu się uśmiechnął . Tak ja byłam pijana a on świadom tego co robi . Kazałam Harr'emu wyjść . Od wróciłam się do Horana i powiedziałam ;
S. Horan zamknij oczy , muszę się ubrać.
N. Ale po co , przecież dużo już widziałem .
S . Wali mnie to masz nie patrzyć .
N. No ale Sam , gniewasz się na mnie o to co się stało tej nocy ?
S . Nie no co ty . Ale nie patrz .
Rzuciłam w niego poduszką i rzucałam wszystkim co dostałam w ręce do tej pory do kiedy zamknął oczy. Ubrałam bieliznę i koszulkę Niall'a .
S. Dobra możesz odtworzyć .
N. O aleś ty hojna - dodał z sarkazmem .
Następnie udaliśmy się na dół w celu zjedzenia jakiegoś pożywnego śniadania . Harry ciągle patrzył się na nas i posyłał zalotne uśmieszki .
S. DObra możesz się tak nie gapić .
H . No co , pierwszy raz widziałem nagą laskę w łóżku Horan'a
S . Frajer. wystawiłam mu język .
H. Ja się obrażam miałem wrażenie że to ja pierwszy cię uwiodę .
S. Oj kochanie byłeś w błędzie.
H. haaha niech się wszyscy o tym dowiedzą
S. Proszę bardzo mów . Widzę że ty byłeś sam w nocy i zazdrość zżera że Niall jakoś lepiej spędził noc,
H. Jak w takim małym ciele może byc tyle zła co ?
S. Normalnie
Po naszej drobnej wymianie zdac udałam się do mojego pokoju w celu przebrania się . Dzisiaj było bardzo ciepło dlatego zdecydowałam sie na krótkie jeansowe spodenki czarną koszulkę i sweterek i jeszcze biełe tenisówki . Swoje długie bląd włosy przeczesałam szczotką a oczy przejechałam tuszem . Gdy zeszłam na dół uświadomiłam sobie że od rana nie widziałam Dan'a . Pobiegłam do jego pokoju ale go nie było . Zbiegłam na dół zobaczyłam Harr'ego w kuchni i od razu zapytałam .
S. Ej gdzie jest Dan
H . Nie wrócił na noc .
S. Jak to nie wrócił - zapytałam z lekkim przerażeniem ,
H . EJ Sam podjedź tu . Nic mu nie będzie jest dorosły . Zadzwoń do niego może odbierze .
Po tych słowach mocno mnie do siebie przytulił . Od razu wykręciłam nr Dan'a . Pierwszy sygnał , drugi , trzeci . I w końcu odebral
S. Gdzie ty pedale jesteś .
D. Sam słonko nie mówi sie pedał tylko gej .
S. Jak wrócisz do domu zrobie Ci z dup jesień średniowiecza
D . Nie martw sie o mnie , dokładnie to sam nie wiem gdzie jestem . Widzę tu tylko jakąs nagą laskę obok mnie chyba za duzo wczoraj wypiłem .
S. Dobra , ale wracaj szybko .
Po rozmowie z Dan'em chodzilam troche poddenerwowana . Ale Niall ciągle mnie przytulał i uspokajał . Od zawsze umiał mnie pocieszyć gdy chłopak ze mna zerwał albo miałam jakieś problemy . To właśnie prawdziwy przyjaciel . Ale ciągle zastanawiało mnie to dlaczego Dan przespał się z jakąś laską , przecież jest gejem . Moje przemyślenia przerwał Niall ciągnący mnie za rękę w stronę kanapy .
N. Chodź będziemy oglądać film
S. ALe ja czekam na Dan'a jeszcze nie wrócił
N. Ale wróci , a tak nam szybciej czas zleci chyba że wolisz iść na plaże jak reszta ?
S. No dobra . niech ci będzie ale jak chcesz to mozesz iść na plaże a ja zostane sama.
N. Chyba cie do końca powaliło że cię zostawie samą .
S. No okej , ale poczekaj chwilę
Pobiegłam na górę w stronę pokoju i wyciągnęłam z torebki paczkę papierosów . Wyciągnęłam jednego , odpaliłam i zaczęłam zaciągać się dymem . Po chwili na taras przyszedł Niall . Był ubrany w szara bluzę z trójkątem i czarne rurki a do tego czarne vansy .
Usiadł obok mnie i powiedział
N. Samm'y' co mi obiecałaś .
S. No że nie będe palić .
N . A co w tej chwili robisz .
S. No pale.
N. Ale to zabija.
S. Ale raz możesz mi odpuścic jestem wkrzuona więc mogę .
Niall zabrał mi papierosa rzucił na ziemie i przygniótł butem .
N . Nie będe patrzyć jak osoba. która kocham pomału się zabija .Zamurowało mnie czyli i poczułam coś . Poczułam naglą chęć pocałowania go . Ale zaczęłam karcić się w myślach . Kiedy dobiegły głosy z dołu . Od razu domyśliłam się że to Dan . Wyminęłam Niall'a i pobiegłam do Dan'a.
S. Ty głupi jesteś i nie rozumiem jak mogłeś piepszyć sie z tą laską ,.
D. Ej Samy . Samy spokój ja tez tego nie rozumiem . Ta laska jakas dziwna była nie dość że plastik to rano dowiedziałem się że rzekomo z nią chodzę super nie .
S. powaleńcu nie rób mi tak więcej .
Po tym jak Dan wrócił postanowiłam odwiedzić dziewczyny . Bardzo polubiłam Amy - dziewczynę Liama . Gdy szłam do domku moim kochanych zakochańców zaczęłam zastanawiać się czy coś czuję do Niall'a. I chyba jednak tak ale mu o tym nie powiem. Gdy trafiłam do domku Amy postanowiłyśmy pójść na plaże i poopalać się troche . Na plaży zauważyłam wielu przystojniaków i Zayn'a i Amber którzy się kłócili . Nie mogłam się powstrzymać i podeszłam do nich .
S. O kryzys małżeński
A. Zamnknij się
Z. Amber nie mów tak do niej .
A. A co ona jest kolejna z którą mnie zdradzasz. ?
Z. Ja cię nie zdradzam !
A. Jak nie widziałam
S. A nie byłaś wtedy pijana ? zaśmiałam się
A. Nie i wgl weź sie nie odzywaj okej .
S. OKEJ
A. A po za tym mam tego dość .Zayn zastanów się co robisz.
Po czym odeszła . Zła na cały świat . Ja w głębi duszy byłam szczęśliwa , ale widząc minę biednego Malika zrobiło mi sie trochę przykro . Zayn jest moim przyjacielem . I chodź jest nienormalnym zadufanym w sobie arogantem . To zawsze mu pomogę.
S. Ej Malik bedzie dobrze . Wystarczy że kupisz jej kwiatki , czekoladki zaśpiewasz piosenkę i pokażesz się bez koszulki to Ci wybaczy . AMber nie jest zbyt inteligentna .
Z. Dobra jakoś to załatwie .A ty co taka szczęśliwa .
S. Ja ? skąd że
Z. Dobra nie okłamuj mnie . kto ci zawrócił w głowie.
S. Nikt,
Z. Mów
S. Nie bo mu powiesz.
Z. O czyli jest gdzieś tutaj i go znam . hm Harry ? Dan ?
S. Nie !
Z. Niall
Wtedy na mojej twarzy pojawił się wielki rumieniec . Zayn dostrzegł to i od razu sięuśmiechnął . A ja w końcu przyznałam się komuś do tego że czuję coś do Niall'a
Z. No pięknie a on o tym wie ?
S. Nie i nigdy się nie dowie zrozumiano .
Z. Taa . Sam chodź pójdziemy do domu , pogadamy na spokojnie . obejrzymy film i pomyślimy jak mam przeprosić Amber .
S. No spoko , tylko powiem Amy że idziemy .
Podeszłam do Amy i powiedziałam że idę . Na początku nalegała żebym została ale kiedy przyszedł do niej Payne i obdarowywał ja namiętnymi pocałunkami zapomniała o całym świecie . Podeszłam do Zayn'a i powiedziałam że możemy już iść w drodzę do domu zauważyłam Niall'a i jakąś brunetkę . Całowali się . Wtedy poczułam ukłucie w sercu i mimowolnie na moich policzkach znalazły się łzy .
A więc mam 4 rodział . I jestem z niego dumna . Jak widać zmieniłam wygląd głównej bohaterki . Stała się blondynką ; ) Mam wielką nadzieje że ktoś to czyta a jak nie to nie . Będę pisać to tej pory do póki wena ze mnie nie uleci . Ale dziękuje za to że ktoś od czasu do czasu wejdzie na tego bloga . Kocham was . Little dream ;)