piątek, 8 lutego 2013

V

Rozdział V


 Podeszłam do Zayn'a i powiedziałam że możemy już iść w drodzę do domu zauważyłam Niall'a i jakąś brunetkę . Całowali się . Wtedy poczułam ukłucie w sercu i mimowolnie na moich policzkach znalazły się łzy . 

Popatrzyłam się na Zayn'a i natychmiast uciekłam do domku  . Nie wiem co ja sobie myślałam , że zakocham się w swoim przyjacielu i wszystko będzie dobrze. No sory ale nie . Czemu ja ? czemu zawsze ja muszę trafić na nieodwzajemniona miłość i czemu to tak strasznie boli  . On pewnie nawet nie jest świadomy tego jak bardzo mnie rani .  Wbiegłam do swojego tymczasowego pokoju , zamknęłam dzwi i zjechałam po nich na ziemie ciągle płacząc nie mogę zrozumieć czemu mnie to zawsze spotyka . Inni ludzie w takich chwilach wyciągnęli żyletkę i zrobili kilka cięć ale po co . Mi to nigdy nie pomogło i pewnie nigdy nie pomoże .  Kiedy myślałam nad swoim beznadziejnym życiem ktoś zaczął walić do drzwi i pytać czy nic mi się nie stało czy nie zrobiłam sobie czegoś głupiego . Po chwili zorientowałam się że nie był to jeden głos , lecz dwa .  W głębi duszy pragnęłam ,aby był to Niall . Ni ale przecież jak , nie widział jak uciekam nie widział moim łez nie widzi i nie widział jak ja cierpię . Do drzwi dobijał się Zayn i Dan no własnie Dan skad on w ogóle wiedział . Nie wiem czemu ale otworzyłam im te piepszone drzwi . Dan gdy wleciał do pokoju od razu przytulił mnie do siebie , a ja nie wiele myśląc wypłakiwałam sie mu na ramieniu brudząc przy tym jego koszulkę . On ciągle powtarzał że będzie dobrze , że jestem prawda , żaden chłopak nie ma prawa mnie skrzywdzić  .  Ja dalej nie przestawałam płakać . 
S. No właśnie , czemu ja właściwie płacze , nigdy nigdy nie płakałam przez chłopaka . Przecież jestem suka . Jak jeden człowiek mógł tak rozmiękczyć moje serce . - Pochlipiwałam dalej przytulona do Dan'a.
D. Według mnie powinnaś mu powiedzieć co do niego czujesz .teraz cierpisz gdy widzisz go z kimś innym . Zrób to a będzie Ci o wiele lepiej .
Zayn cały czas przyglądał się nam  a po chwili dodał coś od siebie  . 
Z. On ma racje . powiedź mu może zostawi ta szmate .
S. No chyba was coś boli l nie powiem mu ma laskę ja jestem nikim dla niego dla wszystkich dam sobie rade . A teraz wypad z mojego pokoju chce pobyć sama. 
D. Ale proszę Cię nie rób żadnych głupstw . 
S. Obiecuje, 
Dan obdarował mnie buziakiem w policzek i razem z Malikiem nie chętnie wyszli z pokoju . A ja ruszyłam na balkon odpaliłam papierosa i zaciągałam się . Paliłam jeden za drugim . Aż w końcu poszła cała paczka . 

Perspektywa Niall'a 
Czekałem na Sam'y . Usiadłem na ławce i patrzyłem się na jezioro , które było widać z  naszego domku . Nagle usłyszałem znajomy głos . Na początku nie mogłem przypomnieć sobie kogo to głos . Był strasznie znajomy .  Odwróciłem się i zobaczyłem  Frank'y . Moja dawna miłość .  Pierwsza myśl to  ' co ona tu robi ' Od razu przytuliłem się do niej . I trwaliśmy w uścisku .  I nagle Frank'y pocałowała mnie w usta . To nie był przyjacielski buziak to był bardzo nachalny i namiętny pocałunek , sam nie wiem czemu to odwzajemniłem  .  Kiedy oderwaliśmy się od siebie w myślach miałem tylko jedno ' Boże co ja robię , ja kocham Sam a liże się z jakąś laską '  Od razu zapytałem ;
N . Frank'y co ty tu robisz ?  posłałem jej jeden z moich najlepszych uśmiechów 
F. Nie mogę odwiedzić mojego najlepszego przyjaciela  ?
N. Nie no oczywiście . Cieszę się . No chodź tu  . 
Przyciągnąłem ją do siebie i znowu przytuliłem ona posłała mi uśmiech .
N. Sory że pytam ale na jak długo masz zamiar sie zatrzymać 
F. Nie no wiesz nie długo chciałam cię po prostu zobaczyć i słyszałam że jest tu Sam .
N. No tak przyjechała do mnie na wakacje .
F. Um na całe to ... miło .
N. No a i jeszcze jedno  co miał znaczyć ten pocałunek - znowu uśmiech .
F. To był tylko przyjacielki pocałunek
N. No dobra chodź zaprowadzę cię do mojego pokoju . ym przeszkadza ci że będziesz spać ze mną , no bo jak cos to ja sie prześpie na kanapie .
F. Nie nie no co ty .  będzie nam miło - powiedziała to przegryzając lekko wargę .

Perspektywa Sam 
Znowu wspominam ich pocałunek nie mogę sie od tego uwolnić . Po chwili  coś zaświtało mi do głowy . Znam ta laskę . Dawna miłość Niall'a . Słodko ,. Tylko czemu ta zdzira wróciła . Juz raz zniszczyła mi życie musi to  robić znowu . Ich pocałunek nie był czystko przyjacielski . Miałam wrażenie że zaraz ona ściągnie  z niego ubrania i zaczną uprawiać seks . Tylko nie mogę sobie przypomnieć dlaczego ona tak właściwie mnie nie na widzi . Długo nad tym rozmyślałam ale z moich rozmyśleń nici  . Postanowiłam się przejść świeże powietrze dobrze mi zrobi . Gdy przechodziłam  przez park zobaczyłam że na rogu ulicy widnieje napis  ' Storny club '  pomyślałam , ze może się zabawie w końcu  trochę alkoholu dobrze mi zrobi .  Weszłam do clubu i od razu uderzył mnie zapach alkoholu i papierosów  . Podeszłam pod bar i zamówiłam sobie cała butelkę wódki jak się bawić to na całego ,. Barman na początku dziwnie zareagował na moja prośbę , ale po chwili przyniósł mi cała butelkę . Piłam sobie sama i byłam coraz bardziej i bardziej pijana , mój telefon dzwonił i dzwonił  ale ja to ignorowałam teraz liczyło sie to żebym zapomniała o nim  , o Frank'y o wszystkim .  Po jakimś czasie dołączył się do mnie całkiem przystojny chłopak , przedstawił się ale i tak nie pamiętam jego imienia nie wiem Greg , George coś na G .  Pił ze mną dosyć długo  ale ciągle dostawałam te piepszone sms'y . Postanowiłam odebrać jednego  . 
Hm ciekawe od Niall'a  czyzby się maewił hhahaha dobry żart.   No ale coś ,
Niall ; * -  Gdzie ty jestes każdy cie szuka , no proszę odezwij się 
Odpisać czy nie .  ? Nie mogłam utrzymac telefonu w ręku tak samo jak nie mogłam sb natrafic na literki . hahahhaaha . ale jakos odpisałam mu 
Ja;  jesyem w jakkikmksiś kluibie  chyba storumy czy cosl,ś, a ciebei to pwoinno gówno obchodzić
Niall - jesteś pijana . Ja pierdziele zaraz będe nie ruszaj się z tam  tąd . 
Ja ; no tsa aa wal się nigdzie z toba nie pojade. 
Alkohol robił swoje nawet nie wiem czy odpisał potem czy nie . teraz ni liczyło się nic tylkko wódka , .  Mój partner do picia po mału zaczął się do mnie dobierać . No w sumie nie jest brzydki więc mogę się zabawić . Już miałam posłać mu dosyć korzystną propozycje , ale ktoś  pociągnął mnie za rękę i ciągnął w stronę wyjścia . 
S. Zostaw mnie kretynie ! 
N. Nie
S. Niall  ?
N.  Sam jesteś zalana w cztery dupy czemu 
S. CO cie to obchodzi
N. Dobra , nie to nie . Porozmawiamy sobie juto a teraz wskakuj do samochidu .
S. hahahab dobre żarty ja sie ide bawić - krzyczałam jak głupia 
N. Sam !
S. No co tam czeka na mnie gorący brunet .
Niall  pociągnął mnie w swoją stronę i zaciągnął do samochodu . Po czym odpalił silnik ,
N. Nawet nie wisz jak chłopcy i dziewczyny się o ciebie martwili .
S. tsa dobre żarty a co ty jakos cie cieszyłeś że masz mnie z głowy .
N. Sam czy ty sie słyszysz 
S. No jak widać
Podjechaliśmy pod domek . Szybko wysiadlam z auta nie miałam zamiaru rozmawiać z Niall'em . Gdy weszłam do domu zobaczyłam wszystkich , którzy rzucili sie n mnie z uściskiem . Gdy wyoswobodziłam się z uścisków zobaczyłam Frank;y i powiedziałam ; 
S. CO ONA TU KURWA ROBI  ?




Od Autorki ; 
Hej hej hej hej hej . Jestem dumna z tego rozdziału nie wiem czemu , ale jestem dumna . Mam nadzieje że może ktos będzie komentował ten badziew , A jeżeli macie jakies uuwagi co do bloga to proszę piszcie . Będe się uczyć na błędach . xoxo Little dream .


3 komentarze:

  1. Z góry przepraszam za spam.

    Za każdym razem zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam ? Czy postąpiłam słusznie odchodząc ? Zostawiając Go samego ? Miłość – uczucie, silniejsze niż śmierć, a jednak, ruszyłam przed siebie, nie zważając na Jego uczucia i potrzeby.
    Szłam długim, beżowym korytarzem, zbliżając się do odpowiedniego pokoju, w którym aktualnie przebywał On. Stanęłam przed drzwiami i podniosłam rękę by zapukać, zawahałam się i cofnęłam dłoń. Opuściłam głowę i zakryłam twarz włosami, aż poczułam słoną łzę na policzku. Blado się uśmiechnęłam, gdy usłyszałam Jego śmiech. Zrozumiałam, że nie mogę wrócić. Nie teraz, kiedy ma dziewczynę i jest wreszcie szczęśliwy. Wolno obróciłam się na pięcie i ponownie zrezygnowałam z ujrzenia Jego zabójczego uśmiechu i błyszczących, niebieskich oczu. Otarłam kolejne łzy, spływające po mojej twarzy i schowałam palce we włosach.

    ZAPRASZAM NA MOJEGO NOWEGO BLOGA:
    negatywy-uczuc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. całkiem fajne. głupio zakochać się w przyjacielu ;x robisz trochę błędów, popracuj nad tym. ;)
    [ http://slowa-nic-nie-znacza.blogspot.com/ ]

    OdpowiedzUsuń